|
Wakacyjne zajęcia "Na cztery strony świata" trwają od 12 do 23 lipca. Działania są dofinansowane przez Województwo Kujawsko-Pomorskie.
***
Ostatniego dnia Wakacji 2010 „Na cztery Strony Świata” dzieci otrzymały dyplomy obwieszczające o zdobyciu tytułu Dzielnego Podróżnika i złożyły aufografy na mapie Polski, na której były zaznaczone miejscowości, które zwiedziły podczas wycieczek.
Z jakimś żalem pożegnały się z opiekunami z domu kultury. W imieniu pani dyrektor pracownik SDK Marzena Mierzwińska podsumowała 2-tygodniową pracę z dziećmi i stwierdziła, że nie było z nimi żadnych problemów, były zdyscyplinowane i pełne zapału i inicjatywy.
Do zobaczenia za rok!
***
Ostatnia i najdłuższa wycieczka tegorocznych wakacji dla dzieci „Na cztery strony świata” wiodła aż na Kaszuby do niewielkiej miejscowości Szymbark, gdzie znajduje się unikalny skansen ze słynnym już Domem Do Góry Nogami. Nim jednak mogliśmy tam wejść, sympatyczna pani przewodnik oprowadziła nas kolejno zgodnie z marszrutą zwiedzania skansenu, w którym roiło się od ludzi. Najpierw wysłuchaliśmy nieco historii o Kaszubach, jego mieszkańcach i barwnym języku, który do łatwych nie należy. Później długo oglądaliśmy najdłuższą deskę świata mierzącą 36,83 m, wpisaną do Księgi Rekordów Guinnessa. Dowiedzieliśmy się, w jaki sposób została wykonana z 50-metrowej daglezji. Następnie udaliśmy się do Domu Sybiraka i też wysłuchaliśmy historii o zsyłkach Polaków na Syberię. Zwiedziliśmy barak, w którym trzymano więźniów, pociąg, który ich woził, oraz niewielką drewnianą kaplicę poświęconą Sybirakom.Niewątpliwą atrakcją był Dom Do Góry Nogami, w którym błędnik szaleje. Podzielono nas na trzy grupy i jakoś udało się nam w całości go zwiedzić – górę (parter) i dół (piętro). Na szczęście w głowach nam się nie poprzewracało, ale emocji nie brakowało. Zwłaszcza dla dzieci było to nie lada przeżycie – ale dały radę. I z pewnością to zapamiętają.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Chojnicach i zwiedziliśmy przeuroczy Rynek ze wspaniałą fontanną. Wycieczka była udana, podobne jak poprzednie, choć ta może najatrakcyjniejsza.
Szubiński Dom Kultury serdecznie dziękuje firmie MIRKO ze Słonaw, której kierowcy byli niezawodni i bezpiecznie wozili nas na wycieczki.
***
Trzecia nasza wycieczka - 19 lipca - wiodła do tzw. Szwajcarii Chodzieskiej. W Stróżewie koło Chodzieży zwiedziliśmy zakład produkcji porcelany CEKARM. Dzieci miały niepowtarzalną okazję zobaczyć i dowiedzieć się, jaki jest proces technologiczny pospolitego kubka czy talerzyka, z których to naczyń codziennie się jada. A wszystko zaczyna się od gliny, podstawowego surowca do produkcji porcelany. Niezłą frajdą był fakt, że producent przygotował dla chętnych kubki z ich imionami, które za kilka złotych można było kupić. A chętnych nie brakowało.
Wracając ze Stróżewa do Chodzieży, można było podziwiać urocze krajobrazy Szwajcarii Chodzieskiej. W samym mieście zaś zwiedziliśmy kościół kolegiacki pw. Św. Floriana, a następnie rynek.
W drodze powrotnej wycieczka zatrzymała się w ładnym Szamocinie, gdzie nad dużym i strzeżonym jeziorem Siekiera można było się nieco ochłodzić.
Następnego dnia dzieci ponownie zasiadły do kontynuacji gier planszowych, a później mieli na deser „Film o pszczołach”, który jak zwykle wyświetlił Kazimierz Baszczyński.
***
Na trasie naszej kolejnej wakacyjnej wycieczki – 15 lipca - było Strzelno i Inowrocław. W Strzelnie dzieci zwiedziły kościół Św. Trójcy i Najświętszej Marii Panny – trójnawową bazylikę z przełomu XII i XIII w. oraz Rotundę św. Prokopa i muzeum. Przewodnik Damian Rybak wyczerpująco i ciekawie opowiadał o historii tych sakralnych obiektów, w których znajduje się mnóstwo zabytków z różnych wieków, czego mogą pozazdrościć inne kościoły i parafie. Nie obyło się bez występu... kata, który próbował ściąć głowę jednej z naszych opiekunek, praktykantce Agacie Wypijewskiej. A poważnie, przewodnik założył uniform kata, wziął miecz i pokazał, jak się drzewiej wymierzało karę śmierci. Na koniec dzieci pokupowały sobie różne pamiątki.
W Inowrocławiu zażyliśmy relaksu w parku solankowym, nie omieszkając przebywać niedługi czas w tężniach, gdzie panuje wspaniały mikroklimat. Potem oddawały się harcom na placu zabaw.Półmetek wakacji zakończył się 16 lipca dalszą pracą dzieci przy grach planszowych oraz projekcją filmu pt. „Jak wytresować smoka”, który wyświetlił Kazimierz Baszczyński.
***
Wakacje dla dzieci w Szubińskim Domu Kultury – Na cztery strony świata - trwają w najlepsze. Pierwszy dzień przebiegł pod znakiem zapoznania się trzydzieściora dzieci ze sobą i pracownikami placówki, których przedstawiła dyrektor Alina Gordon, witając dzieci na tych wakacjach. Różne zabawy były bardzo pomocne w tej interacji. Dzieci poznały szczegółowy plan zajęć oraz wycieczek, jakie zostały dla nich przygotowane. Otrzymały też specjalnie przygotowane dla nich żółte buttony z szerokim wakacyjnym uśmiechem.
Dzień drugi to wycieczka autokarowa do Golubia-Dobrzynia, gdzie mieści się słynny zamek Anny Wazówny, w którym co roku odbywają się wielkie turnieje rycerskie. Najpierw jednak dzieci zwiedziły Golub. Przewodniczka Anna Piechocka z Urzędu Miejskiego ciekawie opowiadała o historii miasteczka. Na rynku można było się nieco ochłodzić przy fontannie.
Zamek zaś, wzniesiony na wzórzu, skąd roztacza się panorama okolicy ciągnąca się na wiele kilometrów, był kulminacyjnym punktem wycieczki. Dzieci były pod wrażeniem, kiedy zwiedzały różne komnaty, także salę tortur i słynną salę balową, która kojarzy się z Anną Wazówną. Każdego sylwestra w tej sali organizowane są wielkie bale, podczas których o północy pojawia się... duch Anny Wazówny (a dla niewierzących – w drzwiach z wizerunkiem Wazówny pokazuje się miss Polski). Dzieci pokupowały sobie różne upominki, choćby kusze, miecze i ozdoby, a także fotografowały się, np. w dybach.
Trzeci dzień to zajęcia w placówce – było m.in. karaoke oraz tworzenie gry planszowej.

***
Od 12 lipca ruszamy z blokiem wakacyjnych zajęć "Na cztery strony świata". Zapisy zakończone.
|